•  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Samochód Twoim domem – organizacja w samochodzie przy długich dystansach.

Podczas krótkich podróży większość drobiazgów nie jest zbyt uciążliwa. Trzeszczący plastik, niewygodny fotel, przewracające się wszędzie różne dziwne przedmioty czy mała ilość gniazd USB – można na wszystko „przymknąć oko.” Jadąc daleko sprawy mają się inaczej i należy się świetnie zorganizować bo wtedy droga mija szybciej i wygodniej a „mieszkańcy” pojazdu mniej się denerwują.

Po pierwsze, przed wyjazdem należy samochód dokładnie wysprzątać, przewietrzyć, umyć szyby od środka i pomyśleć co będziemy podczas drogi robić. Warto wymienić piórka wycieraczek bo nie ma niczego gorszego niż rozmazane szyby podczas długich odcinków w deszczowych warunkach.

W naszych autach podróżujemy po 3 osoby więc każdy ma swoje oczekiwania, zadania i stosowne wyposażenie.

Kierowca – ma za zadanie prowadzić więc potrzebuje wygodnie usiąść, mieć uchwyt na napoje by móc delektować się ciepłą kawą nie trzymając jej między nogami  – wrzątek w tym miejscu może być niebezpieczny dla wszystkich 😉 . Kierowca nie może się zbytnio kręcić a wiadomo, że prowadzenie przez kilkanaście godzin daje się we znaki. My korzystaliśmy z poduszek ortopedycznych ale też nie od samego rana, tylko dopiero jak kość ogonowa dawała o sobie znać.

Drugi pasażer to pilot – ten to ma sporo pracy.

Musi na bieżąco ładować telefony, tableta z nawigacją i cały czas sprawdzać drogę. Nawigowanie to nie jedyny obowiązek pilota. Wypatruje On miejsc do zrobienia zdjęcia czy ugotowania obiadu. Nikt przecież nie chce jeść obiadu przy stercie śmieci czy na poboczu ruchliwej drogi. Zawsze staramy się odpoczywać w fajnych i przyjemnych miejscach. Pilot dla swojej wygody powinien mieć przetwornicę, conajmniej trzy niezależne gniazda USB, uchwyt na telefon i tablet, miejsce na kartki/notes i długopisy – niby drobiazgi ale jeśli „walają” się pod nogami to strasznie wszystkich rozprasza.

Trzecia osoba to pasażer tylnej kanapy.

Trafia się tam w kolejności zegara, czyli było się już kierowcą i pilotem to teraz czas na odpoczynek. Nie od samego początku można iść spać, koledzy są głodni więc trzeba otworzyć konserwę i zrobić kilka kanapek a na kolanie się nie da. Potrzebna jest zatem taca, dobry nóź i widelec oraz zapas jedzenia. Chleb, pasztet i inne produkty spożywcze trzymamy w porządnej sztywnej torbie za fotelem kierowcy obok laptopów. Kanapa musi być pusta, żeby można się było się położyć i spokojnie wyspać.

Kolejna sprawa to mini „pawlacz”. czyli dodatkowa powierzchnia załadunkowa wewnątrz auta.

Robi się ciepło i zimno na zmianę, są trzy bluzy , bezrękawniki, czapeczki itp. To wszystko mocujemy za pomocą expandorów pod sufitem za kierowcą, jest łatwy dostęp, nie trzeba niczego szukać w bagażniku. Trzeba mieć zawsze kilka poduszek i kocy, by móc się możliwie najlepiej ulokować i porządnie wyspać.

Ogólne zasady są proste.

Systematycznie dbamy o porządek, wyrzucamy puste butelki po wodzie, resztki jedzenia i innych nagromadzonych śmieci by mieć jak najwięcej „własnej” przestrzeni. Dobrze przygotowany samochód i zorganizowanie miejsca podróży w aucie to wielka zaleta. Nie powoduje niepotrzebnych spięć wśród pasażerów i daje poczucie bezpieczeństwa. Musimy zrozumieć, że na tak małej powierzchni spędzamy ze sobą trzy tygodnie non stop i auto jest naszą kuchnią, salonem i sypialnią – dbanie o ład zawsze procentuje.

 

marcinl@drivenfar.com

Gotowanie w podróży – opowiada Szef Kuchni Drivenfar

Nastepny post

TOYOTA w podróży – czyli jak się sprawowały auta jadące dwa tygodnie bez przerwy

Nastepny post